Co robi Jan Kochanowski na siłowni?

stawik

Co robi Jan Kochanowski na siłowni? ….. Trenuje;)
Tak, wiem co powiecie.. Żenujący żart prowadzącego, a jednak nie mogłem się powstrzymać… Usłyszałem go wczoraj od pewnego miłośnika „sucharów” którego z tego miejsca gorąco pozdrawiam;)

Miniony tydzień bardzo pracowity z naciskiem na bardzo. Trening, życie zawodowe, dom i kolejny weekend w Mieście Łodzi. A doba ma tylko 24h! Cóż nikt nie mówił, że będzie lekko…
      Treningowo było b. zimowo. Uparcie i konsekwentnie realizuję założenia treningowe na wolnym powietrzu. Pomimo niesprzyjającej aury i braku sensownego podłoża do treningu biegowego, nie uległem pokusie aby te jednostki zrealizować na bieżni pod dachem.. Niczym satelita krążyłem więc wokół osiedlowych stawów lub zapuszczałem się w okolice gdańskiego Chełmu.
 
     Biegowy tydzień zamknął się 5 jednostkami treningowymi na dystansie 65km. W tym okresie treningowym to niezły wynik. To ciągle styczeń – środek  zimy, czas budowania podłoża treningowego. Do tego 3 treningi w basenie i 6,5km „przemielonej” wody. Dwie ostatnie jednostki zrealizowane na kursie instruktorów triathlonu pod okiem  trenera Kostrzewskiego. Sobota upłynęła pod znakiem sprawdzianu T30, czyli testu Coopera w wodzie. W odróżnieniu od klasycznej wersji 12 minutowej, to 30 minutowa próba wytrzymałościowa, polegająca na nieprzerwanym pływaniu stylem dowolnym.  I tu niespodzianka. Nie pokonany dystans, a otrzymane tętno uzyskane z sumy trzech pomiarów wykonanych: 1) bezpośrednio po zatrzymaniu,   2) po upływie 1 minuty,  3) po upływie 2 minut od zakończenia testu miało dać odpowiedź o jakości wykonanej próby. Niestety suma pomiarów mojego HR dała wynik <450 z czego trener nie był zadowolony.
     Dzień drugi to przykładowy trening poprowadzony metodą powtórzeniową z elementami metody interwałowej. Po 300m rozgrzewki i 200m „pięćdziesiątek” w tempie wolno  – szybko – wolno – szybko,  odbyła się zasadnicza część treningu, czyli 5 x 300m pokonywanych w okolicach 6 min na przerwach 2- minutowych. Taka lekcja na „żywym” organizmie najlepiej utrwala metody realizacji obciążeń w treningu pływackim;) W czasie tego zjazdu analizowaliśmy również  materiał wideo z basenu  pod kątem  eliminowania występujących błędów w technice pływania.. Prosty wniosek, jak poprawić swój wynik w wodzie? Nie – przechlapane kilometry, a przede wszystkim poprawa techniki pływania.. Spojrzeć na siebie z boku? .. Bezcenne;)
To właśnie istota treningu triathlonowego. Połączenie trzech antagonistycznych dyscyplin bez cech wspólnych, no,.. może poza oddychaniem;).. Pamiętajcie. Trzy elementy. Technika, ekonomia ruchu połączona z wydolnością organizmu. Tylko i aż tyle. Skomplikowane? Po to właśnie po to jest trener. Szukasz odpowiedzi na nurtujące cię pytania? Zasięgnij porady. Zapytaj. Zadzwoń, napisz maila. Bo po co utrudniać sobie życie?
        A na koniec krótka, lecz przykra refleksja. Idol, wzór do naśladowania, kończy w niesławie. Pozostaje niesmak po obejrzeniu moim zdaniem wyreżyserowanego wywiadu z  Winfrey. Wielka szkoda..
 
Ku przestrodze… A tak zareagowała jedna z australijskich księgarni, przenosząc wcześniejsze publikacje z dokonaniami  Lanca Armstronga  do działu science – fiction… Jak mawiał klasyk: „Nie idźcie ta drogą”;)
 
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0