O sklepowym oczopląsie i mądrych* wyborach

22

Słupek rtęci leniwie przekracza cyfrę „0” a czasami i nawet wskakuje na wartości z jedynką z przodu. Oho.. zaczyna się. Lada kartka z kalendarza a kolejny sezon biegowy czas będzie zacząć. Znowu niestety z bólem głowy. Od nadmiaru informacji, bombardowani kolejnymi doniesieniami o nowościach, systemach, membranach, poduszkach i butach z  samo wiążącymi się sznurówkami!  

Jak się w tym wszystkim połapać? Prawdziwy koszmar! Kiedyś, w pradawnych czasach, kiedy maratończycy na trasie dożywiali się śliwkami (sic!), to biegacze mieli klawe życie. Raz na jakiś czas (czyt. tzw. ruski rok), do sklepu sportowego rzucili polsporty lub inne butopodobne wyroby i było super.

 1

Na pierwszy rzut oka powinno być dobrze. W sumie trzy paski są:) Przecież  już król Leonidas wiedział co to Adidas…

O stopie neutralnej, supinującej czy pronującej nikt nawet jeszcze nie słyszał, a nawet jeśli, to co miał z tą wiedzą uczynić? Chyba ze należał do przedstawicieli miejscowego establishmentu lub miał ciocie, kolegę, kogokolwiek za tzw. granicą … Było tak  jak w „Znaku równości” Republiki :

” równe buty równe zęby nos
równy w stronę baz produkcji krok
równą farbą malujemy wciąż
równe hasło w koło: równy bądź..”

No właśnie – byle jak, byle po równo.

Dzisiaj o tych zamierzchłych czasach nikt już nie pamięta lub nie chce pamiętać. No dobrze. Ale jak w tym „bogactwie” się poruszać, na kim polegać. Na opinii kolegi, co się na tych rzeczach zna czy sugestii Pani z Outletu, bo taka sympatyczna była. Widzę znaczące uśmieszki na Waszych twarzach. Dlatego opowiem wam historie. Ku przestrodze. I jak mawiał klasyk:”.. nie idźcie tą drogą..”. Romek – tak niech mu będzie, wszak pragnie zachować  anonimowość, zapragnął któregoś dnia zostać truchtaczem. Pierwszy zakup pod wpływem młodzieńczego (w sercu ciągle maj) porywu emocji dokonał zakupu poprzez nabycie obuwia  znanego producenta, ładnego no i w ogóle…

 2

Niestety Adidas Nova może i dobrym butem jest, ale nie dla pronatorów. Sztywny mostek z twardego tworzywa z środkowej części podeszwy skutecznie uniemożliwiał właściwą rotację stopy. Nasz bohater z nowego zakupu nie cieszył się długo. Ba, pomyślał nawet, że okrutna  bolesność mięśni piszczelowych występująca już  w okolicach 2-5 km każdej przebieżki, jest widoczną sugestią zmiany dyscypliny. Nie dał jednak za wygraną i udał się do dużego sieciowego sklepu sportowego, w którym miły, uśmiechnięty sprzedawca zasugerował przed zakupem kolejnej pary obuwia wykonanie „testu mokrej stopy”. „Ewidentnie źle dobrane obuwie” – usłyszał po chwili diagnozę. „Nike Zoom Structiure” zasugerował tonem nie znoszącym sprzeciwu. Cóż począć. Chcieć to moc – pomyślał, sięgając do portfela po kolejna porcję PLN – ów.

 3

Poprawa diametralna! Paraliżujący ból piszczeli następował dopiero na 6 kilometrze 🙂  „Ale ci biegacze maja charaktery. Zasuwać ze łzami w oczach 50 km tygodniowo i jeszcze w biurze opowiadać o tych, no, endorfinach. I nie wiadomo do dziś, jak zakończyłaby się ta historia, gdyby nasz wesoły Romek nie odwiedziłby specjalistycznego sklepu dla biegaczy, tam gdzie miał trafić kilkaset bolesnych kilometrów wcześniej. Sympatyczny sprzedawca z cieniem litościwego uśmiechu na twarzy poprosił o zdjęcie obuwia i zaprosił na bieżnię.

 4

„Stopa lekko nadpronuje – usłyszał po analizie materiału wideo z truchtu po bieżni”. Sprzedawca przyniósł kilka pudełek z butami dedykowanymi dla jego stóp i zaczął biegać w nich po kolei.

 5

Buty A

6

Buty B

 7

Buty C

Nie trzeba zarywać nocy w kolejce po wizę i wybierać się za Atlantyk, żeby znaleźć się w Ameryce! Rewelacja! – wymamrotał oszołomiony Roman. Po czym oświadczył: And the Winner is…. NIKE AIR PEGASUS 26!!!

 8

I już nic nie było takie jak dawniej! Biegał długo, bez bólu i szczęśliwie. 10km, półmaraton i w końcu królewski dystans maratonu. Wniosek? Owszem, Polak zna się świetnie na wszystkim: naprawi kran, zestawi narodowa jedenastkę kopaczy i doradzi Kamilowi z telemarkiem, ale zakupu butów biegowych nie warto pozostawiać przypadkowi. A najlepiej uczyć się na cudzych błędachJ

Dalej poszłooo. Kolejne Pegasusy…

 9

27..

 10

Legendarny Vomero  + 6 który wytrzymał przebieg ponad 1500 km!

 11

Idealne w okresie jesienno zimowym GTX-y z membraną „goretex” z „cywilną” podeszwą z trakcją zbliżoną do letnich „braci”…

 12

A teraz czas na konkurs z cyklu: coś mi tutaj nie pasuje

 13

Owszem. Zdarza się mijać biegaczy w bardzo niewłaściwym obuwiu, np. w butach do kosza :)Przecież but jest but:)

Poniżej dla porównania. Szerokość stopy, wysokość podbicia, waga.  To naprawdę robi różnicę.

 14

15

16

A może czas na zmiany? A może świetnego buta ważącego 350 gramów zastąpimy butem ważącym 250 gramów. Niby niewiele, ale uwierzcie mi na słowo – WAGA ROBI RÓŻNICĘ.

17

18

Proszę Państwa – jest mi przemiło przedstawić nowego mieszkańca mojej szafki na obuwie – Saucony Mirage! Szybki but  do startu i na trening. Tak lekki, że czasami zastanawiasz się, czy masz go na nogach:)

Z życzeniami wielu tysięcy bez kontuzji przebiegniętych kilometrów i udanych zakupów!

 *czytaj – Ucz się na cudzych błędach:)

 

 

Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0