Oddaj krew – to nie boli! Czyli multisportowy „Krwawy czelendż”:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jesień. Koniec sezonu. Roztrenowanie. Teraz więc już nie ma że nie mogę i że nie mam czasu:)
Dlaczego?
    • Oddaję krew i rejestruje się w bazie danych „szpikowców” – może pomocy potrzebuje Mój genetyczny „bliźniak” – przecież to nie boli!

  • Zanim to nastąpi, wykonana zostaje PEŁNA morfologia mojej krwi (kiedy robiliście sobie wyniki?)
  • Wyniki ocenia lekarz który kwalifikuje mnie do oddania krwi (wywiad, badanie, waga, ciśnienie, „osłuchanie” itp., itd..)
  • Nieodpłatnie otrzymuję Kartę Identyfikacyjną Grupy Krwi którą noszę w portfelu (jako jedyny dokument honorowany przez ratowników medycznych w czasie wypadków komunikacyjnych kiedy błyskawicznie trzeba podać krew)
  • To wszystko bez rejestracji, kolejek  i od ręki z poczęstunkiem – kawką i ciastkiem (w przychodni tak nie mam:)
  • Mam usprawiedliwiony dzień wolny od pracy:)

plakat-poziom -krwawyCzelendż

Brakuje startowej adrenaliny?

Proponujemy Multisportowy „Krwawy czelendż”🙂
Oddaj krew – to nie boli
Oddaj krew – podziel się życiem
Oddaj krew – zbadaj się profilaktycznie

Gdzie: Regionalne Centrum Krwiodawstwa / znajdź oddziały terenowe
Kiedy: 19 – 30.10.2015

Projekt IM2017 – Trenuję – pomagam….

https://www.facebook.com/events/1765864400307570/

Weź udział i „podaj” dalej…

… A ja dzisiaj rano więc  odwiedziłem Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Gdańsku. Po raz kolejny ubyło mnie o 450ml;) Ostatecznie bilans i tak wyszedł na duży „+”.
20141030_081436
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Sztafeta 4 x gorzka + 4 x mleczna = 4500kcl + dzień wolny od pracy bardzo szybko stawia na nogi:)
Poniżej za portalem http://krewniacy.com.pl/, garść mitów i faktów związanych z honorowym krwiodawstwem. Przypominam najważniejsze fakty i mity, dotyczące krwiodawstwa. Mam nadzieję, że pozwolą nie tylko poszerzyć wiedzę, ale i podjąć ważną i niekoniecznie trudną decyzję, gdy ktoś będzie potrzebował Twojej krwi. Pewnie trudno w to uwierzyć, ale taka osoba znajdzie się pewnie każdego dnia…
Przetaczanie krwi to przeżytek. Równie skuteczne jest podawanie nowoczesnych leków krwiotwórczych.

Mit. Niestety, wciąż nie istnieje „sztuczna” krew. Wielokrotnie, każdego dnia, tylko drugi człowiek może ocalić ofiarę wypadku, czy osobę wymagającą rozległej operacji, związanej ze znaczną utratą płynnej tkanki. Preparaty krwiotwórcze mogą poprawić jakość krwi, zazwyczaj po pewnym czasie, ale jej nie zastąpią. Przy znacznej utracie tego płynu ustrojowego są jedynie elementem wspomagającym terapię.

Oddawanie krwi wyraźnie obniża jej jakość, dlatego u regularnych dawców znacznie rośnie ryzyko zachorowania na białaczkę.

Mit. Białaczka jest chorobą nowotworową i wciąż nie wiemy do końca, jak powstaje. Prawdopodobnie sprzyjają jej zakażenia pewnymi typami wirusów, uszkodzenie szpiku kostnego toksynami, destrukcyjne promieniowanie jonizujące, a także skłonności genetyczne. Utrata krwi, nawet znacznie większa, niż 450 ml (tyle pobiera się jej jednorazowo krwiodawcom), nie jest czynnikiem ryzyka.

Honorowe krwiodawstwo nie ma sensu, bo szpitale i tak płacą za krew

Półprawda. Tego nieuprawnionego argumentu używa wielu przeciwników honorowego krwiodawstwa. Tymczasem bierze się on z niewiedzy na temat obrotu krwią. Rzeczywiście placówki służby zdrowia płacą punktom pobrań, jednak nie za życiodajny płyn, a pokrywają koszty związane z samym pobraniem, przechowywaniem, opakowaniem, oznakowaniem i transportem krwi. Bywa, że za oddaną krew dawca można żądać wynagrodzenia, ale w bardzo szczególnych okolicznościach. Przysługuje ono jedynie posiadaczom grup rzadkich, czyli występujących u co najwyżej 5 proc. populacji. W grę wchodzą jednak tak niewielkie pieniądze, że nie warto sobie nimi zawracać głowy. Nie jest to dobry sposób zarobkowania. Choćby dlatego, że kobieta może oddać krew tylko cztery razy w roku, a mężczyzna sześć razy. Odstęp między pobraniami musi być nie krótszy, niż dwa miesiące.

Osoba homoseksualna czy biseksualna może oddawać krew

Prawda. Jeszcze kilka lat temu przyznanie się w ankiecie, którą wypełnia każdy potencjalny krwiodawca, do choćby incydentalnego kontaktu seksualnego z osobą tej samej płci, było trwale dyskwalifikujące. Dzisiaj lekarz może zapytać jedynie o „zachowania ryzykowne”, które dotyczą również osób heteroseksualnych. Częsta zmiana partnerów, niezależnie od płci, zwiększa bowiem prawdopodobieństwo nosicielstwa groźnych wirusów, w tym zapalenia wątroby typu B czy HIV. Wciąż zdarza się, że w punktach krwiodawstwa odmawia się przyjęcia krwi od homoseksualisty, chociaż jest on zdrowy, w stałym związku, a jego krew (jak każda oddawana przez krwiodawcę) jest badana w celu wykluczenia schorzeń, którymi mógłby zarazić się potencjalny biorca. Takie działanie jest niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem.

Oddanie krwi to okazja do zrobienia bezpłatnie wielu badań, w tym wykluczającego obecność wirusa HIV.

Prawda. Rzeczywiście możesz otrzymać nieodpłatnie wyniki przeprowadzanych standardowo badań, czyli oznaczenia grupy krwi, pełnej morfologii, aktywności aminotransferazy alaninowej – AlAT, znaczników wirusowego zapalenia wątroby typu B i C, AIDS (HIV-1/HIV-2) oraz zakażeń kiłą. Część wyników jest uzyskiwana jeszcze przed właściwym pobraniem krwi (najpierw pobiera się jej niewielką ilość do analiz, a dopiero potem 450 ml przeznaczone do leczenia innych ludzi). Jeśli będą budzić wątpliwości, lekarz powiadomi cię o tym i zaleci dalsze postępowanie. Może okazać się, że próba honorowego oddania krwi (od osób chorych nie pobiera się jej) pozwoli ci szybko wykryć jakieś ukryte schorzenie, w tym anemię, a nawet białaczkę. Wstępne zagrożenie tą chorobą stwierdza się na podstawie morfologii. Zatem chęć oddania krwi może ci uratować życie.

W punkcie krwiodawstwa można zarazić się HIV, albo żółtaczką

Mit. Każda stacja krwiodawstwa jest wyposażona w sprzęt całkowicie bezpieczny. Krew od każdego dawcy pobierana jest wyłącznie za pomocą sprzętu jednorazowego użytku. Chorobę zakaźną zdecydowanie łatwiej złapać na rozbieranej randce, w zakładzie fryzjerskim, czy w szpitalu, kiedy trafiasz tam jako pacjent, a nie darczyńca.

Szpitale nie mają prawa zmuszać rodziny chorego do honorowego krwiodawstwa

Prawda. Zarazem trzeba pamiętać, że krwi często brakuje i jeśli życie krewnego (czy znajomego: każdy może oddać krew dla konkretnej osoby) nie jest bezpośrednio zagrożone, lekarze mają prawo odłożyć w czasie jego leczenie. Żelazne rezerwy krwi przeznaczone są dla osób, które nie mogą czekać i wówczas nikt nie uzależnia terapii od przekazania krwi przez bliskich. zatem to nie szantaż, a konieczność, stosowana w interesie pacjentów.

Krew można oddać dla konkretnej osoby tylko wtedy, gdy ma się tę samą grupę krwi

Mit. Całkowicie błędnym jest wyobrażenie, że w ramach oddawania krwi dla konkretnego pacjenta, pobiera się tylko krew zgodną. Niemal nigdy nie jest tak, że krew, którą oddajesz dla bliskiej osoby, trafia właśnie do niej. Nim bowiem zostaje ona przekazana jakiemuś pacjentowi, wymaga odpowiedniego przebadania i przetworzenia. Lekarze muszą mieć absolutną pewność, że jest wartościowa i bezpieczna. Zatem, osobie, dla której oddajesz krew, zostanie prawdopodobnie przetoczony dar życia od kogoś, kto odwiedził punkt krwiodawstwa znacznie wcześniej. Ty pomożesz innemu człowiekowi, być może dziś jeszcze całkowicie zdrowemu. System opracowano ze względu na spadek honorowego krwiodawstwa.

Oddawanie krwi prowadzi do nadprodukcji i w efekcie systematycznego jej oddawania

Mit. Krew nie robi się za gęsta tylko dlatego, że krwawiłeś z nosa, skaleczyłeś się, albo miałaś miesiączkę. Nie zaszkodzi więc i krwiodawstwo. Nie są znane przypadki, by ktoś miał problemy zdrowotne, zarówno po przerwaniu wieloletniego, regularnego oddawania krwi, jak i po okazjonalnym pobraniu (np. dla krewnego).

Niektórzy mają za mało krwi, by ją oddawać

Mit. Dorosły człowiek, nawet drobny i szczupły, ma ok. 5-6 litrów krwi w organizmie. Pobrane jednorazowo 450 ml jest dla organizmu niemal niezauważalne. Krew w organizmie przez cały czas jest wymieniana, bez względu na to czy jest oddawana, czy też nie. Właśnie proces wymiany sprawia, że oddana ilość bardzo szybko zostanie odbudowana.

Nawet jednorazowe oddanie krwi osłabia organizm, a zwłaszcza układ immunologiczny, nieraz na kilka tygodni.

Mit. Regeneracja krwi postępuje zdumiewająco szybko szybko. Rozpoczyna się już w punkcie pobrań, a kończy zwykle po ok. 12 godzinach. Chociaż po oddaniu krwi przysługuje ci odpłatny dzień wolny od pracy, nie ma wyraźnych przeciwwskazań, byś udał się do niej zaraz po wizycie w punkcie krwiodawstwa. Szczególną ostrożność powinni jednak zachować piloci, maszyniści, kierowcy autobusów, operatorzy dźwigów, osoby pracujące na wysokości, uprawiające wspinaczkę, czy głębokie nurkowanie. Im dobrze zrobi solidniejszy, co najmniej dwunastogodzinny odpoczynek. Pamiętaj, że każdemu krwiodawcy przysługuje posiłek regeneracyjny o wartości 4.500 kalorii. Jego spożycie na pewno postawi cię do pionu.

Sporo osób nie może oddawać krwi

Prawda. Istnieją trwałe i czasowe przeciwwskazania do oddawania krwi. Do trwałych należą między innymi poważne choroby serca, przewlekłe choroby naczyń obwodowych, żółtaczka, łuszczyca,cukrzycanowotwory złośliwe, a także przynależność do grup szczególnie narażonych na zakażenie poważnymi chorobami (np. prostytutki, narkomani). Czasowo nie pobiera się krwi od osób z niedowagą, niedokrwistością, operacjach, pobycie w tropikach, w zakładzie karnym, czy po wykonaniu tatuażu, a nawet po przeziębieniu. Czas ograniczenia jest różny, a wszelkich szczegółowych informacji udzielają lekarze w punktach krwiodawstwa. Możesz być pewien, że nikt nie ma interesu brać krwi nie w pełni wartościowej. To niewskazane dla ciebie, ale przede wszystkim dla choregu, który ma tę krew otrzymać.

ODDAJ KREW – TO NIE BOLI! BO KRWI NIE DA SIĘ WYPRODUKOWAĆ!

20141030_082334

Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0