Podkręcamy śrubkę – 9 lutego Bieg Urodzinowy

22

Nieco szybciej niż w ubiegłym roku, 9 lutego wystartuje pierwszy bieg z cyklu Grand Prix Gdyni w Biegach Ulicznych 2013. Na razie brak regulaminu, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że organizator przygotowuje niespodziankę dla uczestników w postaci nowej trasy. I tak zamiast 2 pętli 5km pobiegniemy jedną 10km.

Dla osób nieprzepadających za kilometrowym podbiegiem pod ul. Świętojańską to dobra wiadomość;) Poza tym GOSiR zamierza w „praniu” sprawdzić planowaną trasę na której rywalizację w konkurencji biegowej będą toczyć triathloniści w czasie największej w tym roku imprezie triathlonowej w Polsce – Herbalife Triathlon Gdynia 2013, która odbędzie się w dniach 9-11 sierpnia. Niestety terminy zjazdów na kursie instruktorów sportu w dyscyplinie triathlon idealnie pokrywają się z moimi wcześniejszymi planami startowymi w pierwszej połowie tego roku;( Cóż. Są sprawy ważne i ważniejsze. Zmodyfikowany kalendarz startowy wygląda więc tak:

10.02 – Bieg Urodzinowy w Gdyni (10km)
01.06 – Półmaraton Gochów w Bytowie (21,1km)
09.06 – Garmin Iron Triathlon Szczecinek ¼ IM (0,95km – 45km -10,5km)
22.06 – Bieg Świętojański w Gdyni (10km)
11.08 – Herbalife Triathlon w Gdyni ½ IM (1,9km – 90 km – 21,1km)
08.09 – Półmaraton Philipsa w Pile (21,1km)
29.09 – Maraton Warszawski (42km 195m;)
11.11 – Bieg Niepodległości w Gdyni (10km)

         To naturalnie plany. A wiadomo życie swoje… My tu gadu gadu a za 4 tygodnie widzimy się w Gdyni. Rozumiem, że to co za oknem nie nastraja optymistycznie (zwłaszcza teraz się jakaś sodomia i gomoria rozpętała;), ale dla chętnych do wzięcia udziału w tym biegu to już najwyższy czas aby się do niego przygotować. Jak to zrobić? To proste. Przede wszystkim nie przedobrzyć. Nie nadajemy temu biegowi jakiegoś szczególnego priorytetu. Wszak impreza docelowa dopiero za 8 mies. lub jeszcze później, a do tego czasu zdąży w Wiśle jeszcze mnóstwo wody upłynąć. A spinając się na starcie sezonu możemy więcej zepsuć niż zyskać. Jest zima. Nie czas więc na ostre treningi i szybkie starty. Na treningu biegowym pracujemy głównie w I zakresie tętna skupiając się na tym parametrze, nie spoglądając na tempo które na śliskim, mokrym, zaśnieżonym podłożu jest trudne do utrzymania. Do tego treningu należy dołączyć biegi ze stałą prędkością w II zakresie bez których nie będzie bodźca napędzającego rozwój naszej formy. I tu również uwaga żeby nie „przegiąć” w drugą stronę. Główny parametr to tętno a nie tempo. Kolejny element to siła biegowa. W tym czasie i w tych warunkach atmosferycznych raczej skipy i wieloskoki niż podbiegi pod górkę. Na kross i górki przyjdzie jeszcze pora. Najważniejszy jest stopniowy rozwój. Tu nie ma drogi na skróty! Poza tym dbamy o siebie. Przede wszystkim nasze stawy nie lubią zimna.
Można 2 pary spodni a można i tak (mój sprawdzony patent na bieganie w niskich temperaturach)
          Reasumując. Start w Gdyni potraktuję treningowo, z narastającym tempem, oczywiście z elementami rywalizacji;) kończąc na „żylecie” w końcówce. Oby pogoda dopisała. W ubiegłym roku tak wiało, że kierując się z Bulwaru w stronę Świętojańskiej należało przybrać w pozycji horyzontalnej, mocno aerodynamiczna sylwetkę, a organizator musiał zrezygnować z próby postawienia namiotu z biurem zawodów… Ale nic to. Jak wiadomo, nie ma złej pogody, trzeba się tylko odpowiednio ubrać.. i pozytywne nastawić czego w Nowym Roku niezmiennie sobie i Wam życzę. Na koniec możecie mi pozazdrościć mojej
osiedlowej trasy biegowej;)
Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on Google+0